Stephenie poleca książkę „Jeźdźcy smoków”
napisał(a) Moderator dnia 03 gru - 2009, w kategorii Aktualności
Stephenie Meyer w pisaniu często pomaga muzyka. Ostatnio jednak na swojej stronie internetowej zdradziła fanom, że inspiruje ją nie tylko zespół Muse, ale również książki – a dokładnie seria Anne i Toma McCaffrey’ów „Jeźdźcy smoków z Pern”.
Chodzi o pomysł „wpojenia” znany Wam z sagi. Stephenie pisze tak:
Do stworzenia idei wpojenia (imprinting) zainspirowały mnie dwie różne rzeczy: kaczki i smoki. Wpojenie istnieje w naturze, ale zwykle zachodzi między rodzicami a potomstwem. Widziałam film dokumentalny o kaczątkach, które wpajały sobie swoją mamę i zapadło mi to w pamięć.

Drugą inspiracją są książki o smokach autorstwa Anne McCaffrey (przeczytajcie je koniecznie! Zacznijcie od „Jeźdźców smoków”). W jej mitologii ludzie i smoki są związani tak mocno, że jeśli jedno umrze, drugie popełnia samobójstwo albo traci zmysły. Kochają się miłością całkowitą i ślepą, taką, która nigdy nie ustaje ani nie ma chwil wahania. Ten pomysł również mnie urzekł i chciałam zbadać ten rodzaj przymusowej relacji, która zmienia życie.
Za Stephenie polecamy Wam tę wspaniałą serię o smokach, może spodoba się Wam tak jak jej.
Albo tak jak P.C. Cast, autorce „Naznaczonej”, która powiedziała, że Anne McCaffrey to jej ulubiona pisarka!
PS. Jest już rozwiązanie konkursu na stronie Cast

Grudzień 3rd, 2009 on 18:41
A ja to odebrałam jako kolejną komerkę zawartą w ładnych, mącących słowach.
Grudzień 4th, 2009 on 12:07
http://www.domnocy.fora.pl
Forum o seri Dom NOcy, autorstwa P. C. Cast & Kirstin Cast
Grudzień 4th, 2009 on 17:19
polecam tą książkę, polecam
Grudzień 8th, 2009 on 19:35
McCaffrey nie trzeba polecac :> Tak samo jak Norton czy Lackey np :> Najważniejsze jest to, że autorzy przyznają się do inspiracji z czyjejś twórczości, a nie plagiatują na potęgę :>
Grudzień 9th, 2009 on 17:09
Wiem, że teraz napiszę trochę nie na temat ale wąłśnie jestem po obejrzeniu „New Moon” i jest fajny ale… No włąśnie jest ale. Moim zdaniem film był za krótki, w jednej chwili np. scena była w Forks a tu „ni skąd ni zowąd” Volteria albo jeszcze coś innego, oczywiście rozumiem, że książka nie jest krótka no ale mogli się bardziej postarać. Powinni zrobić ten film dłuższy albo to jakoś rozdzielić na dwie części. ;p No ale tak ogólnie to było całkiem spoko, chociaż miałam to jakoś inaczej wyobrażone jak będzie wyglądać. Sorrry, że tak z tym wyskoczyłam ale jakoś tak mnie naszło ;p
Grudzień 12th, 2009 on 18:36
evelina… Jakby ten film wydłużyli to on byłby nudny… już teraz momentami było nudno;/
Grudzień 15th, 2009 on 16:10
Według mnie to moment tuż po rozstaniu Belli i Edwarda oraz kiedy mijają te miesiące to te scenki są nudne i przy długie. Ale to moje zdanie.
Grudzień 17th, 2009 on 18:24
Ja bardzo lubię tą scenę, gdy Bella siedzi przy oknie i lecą te trzy miesiące. Jedna z moich ulubionych. Wydaje mi się,że film jest przynudnawy w momentach zbliżenia twarzy i momentami dialogi są takie wymuszone. Miepotrzebne zdanie, zbliżenie twarzy, mina i odpowiedź i znowu zbliżenie twarzy… Ogólnie film mi się podobał i w sumie nie wiem czy lepszy „New moon” czy „Twilight”. Każdy jest trochę inny.
Grudzień 29th, 2009 on 17:39
Zgadzam się z tobą Oldź, scena przemijania miesięcy została bardzo ciekawie przedstawiona (wcześniej przed premierą zastanawiałam się nawet jak ją zrobią) na szczęcie im się udało. Moim zdaniem „New Moon” jest inny od „Twiligh” tym nie mniej wg druga cześć bardziej mnie zafascynowała (w przeciwieństwie do książki), lecz gdyby nie wyszedł „Zmierzch” to mie byłoby „Księżyca w Nowiu” (tak więc spór może trwać). Moją ulubioną sceną w filmie było to jak Bella wchodzi do domu po tym jak uratował ją Jacob, a Alice mówi coś w rodzaju „Jakim cudem Ty w ogóle żyjesz?” czy coś takiego
To było nice:)
Grudzień 29th, 2009 on 17:40
sorcia oczywiście u góry to „Twilight” błąd w pisowni;)
Styczeń 2nd, 2010 on 13:24
Ale tuuu nudno… Moderator mógłby napisać o premierze Zaćmienia czy co?;>
Styczeń 9th, 2010 on 15:44
Tak,albo jakieś nowinki z planu czy cos. Zaniedbują te stronę i tyle
Styczeń 9th, 2010 on 21:39
albo jakiś konkurs… Cokolwiek.
Styczeń 10th, 2010 on 17:08
Codziennie tu wchodzę i codziennie to samo;)) Monotonność tej strony mnie przygniata;)) Przynajmniej coś na forum trzeba rozkręcić;))
Styczeń 10th, 2010 on 19:09
Dobry pomysł zdecydowanie popieram. To może ktoś ma jakieś nowinki o „Zaćmieniu” Wyczytałam, że premiera planowana jest na 30.06.2010 może jakimś cudem u nas tez tak będzie. Jeszcze gorsze jest to, że „Przed Świtem” maja kręcić w dwóch częściach. zasłaniają się długością filmu, ale moim zdaniem chcą na nas po prostu zarobić. Co wy na to?
Styczeń 10th, 2010 on 19:43
u nas ma ponoć być w lipcu. ja sądzę, że oni chcą nam zrobić dobrzeXD będzie dłużej, lepiej iwgl.
Styczeń 11th, 2010 on 21:19
tylko co mnie denerwuje to to, że jeszcze nie ma żadnych informacji, zdjęć ani trailera z „Zaćmienia”… Do premiery coraz bliżej,a tu cicho.
Styczeń 12th, 2010 on 17:46
No dokładnie;)) U nas premiera w lipcu;) Dokładnie nie wiem którego, ale i tak już nie mogę się doczekać;))
Styczeń 13th, 2010 on 20:19
kiedy dacie jakąs nową notke?:]
Styczeń 15th, 2010 on 16:10
wchodze codziennie a tu cisza fakt. ej a oni juz zakonczyli zdjecia do zacmeinia prawda ? juz w sumie beda sie przygotowywac do BD
Styczeń 15th, 2010 on 17:26
no raczej;/
Styczeń 15th, 2010 on 17:40
do Zaćmienia już dawno skończyli zdjęcia. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w sierpniu mieli już skończone.
Styczeń 16th, 2010 on 17:17
w sierpniu to oni chyba zaczynali kręcic jak sie nie myle xD
Styczeń 16th, 2010 on 20:15
Rzeczywiście, mój błąd. W rewanżu podam dokładną datę zakończenia zdjęć. To było 29 października:). Dowód http://img175.imageshack.us/img175/3363/davidslade.jpg
Styczeń 17th, 2010 on 15:34
U nas premiera Zaćmienia będzie 2 lipca.
A w którym z wywiadów Pattinson mówił,że Przed świtem zaczynają kręcić w kwietniu
Styczeń 18th, 2010 on 15:17
2 lipca? Fajnie szkoda ze nie da się szybciej
Styczeń 18th, 2010 on 17:55
No, ale już tak nie narzekajmy lepiej w lipcu niż w grudniu;)) także mordeczki do góry i heja;) Szyyybko zleci;) ja 1 lutego już mam ferie,a potem wiosna i jakoś zleci;))
Styczeń 18th, 2010 on 21:37
Co racja to racja
Styczeń 19th, 2010 on 17:17
o tak
do tego czasu apetyty zaostrzą się do maximum. i oby znowu nie bylo zawiedziena (jak u mnie) z new moonem,tyle czekalam i myslalam ze bedzie BOMBA a tu prymityw troche. ale co ryczalam to ryczalam.
Styczeń 19th, 2010 on 17:48
Będzie Bomba;)
Styczeń 19th, 2010 on 18:40
tez mam taka nadzieje
Styczeń 20th, 2010 on 10:51
no, zacmienie to moja prawie ulubiona czesc (jest na 3. miejscu) najlepsze Przed switem, potem KwN a potem Zacmienie i Zmierzch na koncu, a jak jest u Was?
Styczeń 20th, 2010 on 12:48
moim zdaniem każda część jest wyjątkową. Może „Przed świtem” jest najbardziej zaskakująca i to czyni ja najlepszą. Ja nie potrafię pogrupował tych książek są zbyt … nie mogę znaleźć słów, aby określić tę sagę
Styczeń 21st, 2010 on 14:55
w sumie racja. żadko zdarza się taki książkowy fenomen. czegoś podobnego doświadczyłam przy Ani Shirley <3
Styczeń 21st, 2010 on 19:43
Hym… dla mnie chyba najlepszy ‘Zmierzch’. Gdyby nie ta pierwsza część nigdy nie poznałabym kolejnych;)) A tak poza tym, to ‘Przed świtem’-fenomenalna część, potem ‘Zaćmienie’ na końcu KwN.;)
Luty 3rd, 2010 on 20:20
Właśnie neidawno nabyłam tę książkę
. W sumie po małej sugestii pani Meyer…. Jak poczytam to coś napiszę
Luty 12th, 2010 on 16:11
Moim zdaniem na pewno warto to przeczytać
Marzec 30th, 2010 on 20:05
mmhhh…po opisie widać, że to kopia ERAGONA.
Kwiecień 2nd, 2010 on 16:01
Ta książka kojarzy mi się z historia. Taka historyczna, przygodowa. Nie lubię za bardzo takich książek.
Kwiecień 16th, 2010 on 20:55
Natalia, gdybyś choć niajpierw spojrzała na datę wydania dowiedziałabyś się, że ta książka i jej następne części zostały napisane jeszcze PRZED NARODZINAMI Christophera Paoliniego… mam u siebie prawie całą serię i muszę przyznać, że jak na tamte czasy autorka ma niesmowitą wyobraźnię. Każda książka opowiada o wszystim co sie dzieje na planecie z różnych perspektyw. Zważając na fakt, że smoki to żywe wechikuły czasu co jeszcze bardziej komplikuje fabułę (szczególnie w „Białym Smoku” i „Wszystkich Weyrach Pern”) to nic dziwego że nawet Anne się czasem w tym wszyskim gubiła ^^
Książki bardzo polecam
Lessa i Ramoth wymiatają!
Czerwiec 8th, 2010 on 16:31
O
Czerwiec 8th, 2010 on 16:31
:0
Czerwiec 8th, 2010 on 16:31
:O
Czerwiec 8th, 2010 on 16:32
Czerwiec 18th, 2010 on 14:37
http://www.stepheniemeyer.com.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif